jmm logo

Śmiech to poważna sprawa!

Śmiech to poważna sprawa!

Joyce Meyer

Na całym świecie znajdziemy ludzi, którzy walczą z przygnębieniem – albo przynajmniej próbują z nim walczyć. Jest mnóstwo istotnych przyczyn depresji, jest również cały wachlarz możliwości jej leczenia. Niektóre z nich przynoszą pożądany efekt, ale większość nie jest efektywnych. Inne z kolei mogą pomóc tymczasowo, lecz nigdy nie będą w stanie całkowicie i stale wybawić człowieka z udręk depresji...

Nikt nie jest odporny na stany depresyjne oraz wyniszczające owoce tej choroby. Ludzie różnej maści – lekarze, prawnicy, nauczyciele, gospodynie domowe, nastolatkowie, małe dzieci, ludzie samotni, starsi, wdowy i wdowcy, a nawet duchowni – wszyscy oni cierpią z powodu przygnębienia. Uważam, że powodem, dla którego tak wielu ludzi przechodzi przez te męki, jest to, że nie nauczyli się oni radzić sobie z rozczarowaniami, które są stałą częścią życia każdego człowieka. Każda istota na tej planecie musi stawiać czoła rozczarowaniom, które z łatwością – jeśli pozwolimy, by zagnieździły się w naszej duszy  – mogą doprowadzić do depresji, a nawet głębokiej rozpaczy.

Osoba przygnębiona może odczuwać smutek i nie mieć chęci na rozmowę z kimkolwiek ani udanie się do kogokolwiek, woląc raczej, by wszyscy zostawili ją w spokoju ze jej wszechobecnymi negatywnymi myślami i cierpkim nastrojem.
Człowiek pogrążony w depresji będzie mieć podobne objawy, co przygnębiony, ale te symptomy będą o wiele poważniejsze, głębsze; będzie go ogarniać czarna rozpacz, całkowicie upadnie na duchu. Człowiek w depresji pozbawiony jest jakiejkolwiek odwagi, a poczucie beznadziei prędko prowadzi go do prawdziwej rozpaczy.

Rozpacz to coś odmiennego zarówno od depresji, jak i przygnębienia. Ludzie pogrążeni w otchłani rozpaczy już się poddali i nie chcą już dłużej robić czegokolwiek, aby sobie pomóc. Po prostu nie dbają już o nic. Rozpacz budzi w ludziach ukrytą wściekłość, która może nawet zaskutkować jakimś gwałtownym i agresywnym czynem.

Kiedy już poznaliśmy niszczycielskie efekty depresji oraz przygnębienia, musimy również zrozumieć, jak ważne jest skuteczne i trwałe zwalczenie poczucia rozczarowania oraz przygnębienia na wczesnym etapie ich istnienia. Dobre wieści brzmią tak, że Bóg może pomóc nam poradzić sobie z przygnębieniem, a nawet je pokonać, jeśli po prostu poprosimy Go o pomoc.
Pewnego razu, kiedy przygotowywałam się do wykładu o depresji, bardzo wyraźnie ujrzałam, że Bóg obdarzył nas Swoją radością, abyśmy mogli walczyć z tym stanem. Jako dziecko uważałam, że zostałam okradziona z radości z życia. Odkąd tylko sięgam pamięcią, żyłam jak dorosła osoba, ponieważ całe moje życie było niezwykle poważne w każdym jego aspekcie. Wzrastałam w toksycznych warunkach, dorastałam w negatywnym otoczeniu. Myślałam, że jeśli będę poważna, to być może zniosę to wszystko. Co oczywiste, żyjąc w taki sposób, nie byłam w stanie rozwinąć w sobie nastawienia pełnego życia i radości. Wykształciłam za to w sobie bardzo poważną postawę i z tego powodu czasami bywam źle rozumiana przez ludzi.
Kiedyś powiedziałam do jednej ze swoich asystentek, że muszę z nią porozmawiać, jeszcze zanim skończy pracę. Zamierzałam poprosić ją o pomoc w przygotowaniach do nadchodzącego spotkania, ale z powodu poważnego tonu, jakim się do niej zwróciłam, pomyślała, że zamierzam udzielić jej nagany. Sądziła, że czekają ją wielkie kłopoty!
To wydarzenie pomogło mi uświadomić sobie, że mam problem. Wiedziałam, że moja pełna powagi i stanowczości postawa odstręczała ludzi, zamiast czynić ze mnie bardziej przystępną osobę. Zaczęłam więc pytać Pana, w jaki sposób mam poradzić sobie z tą „poważną” sprawą. Czułam, że Bóg mi odpowiada, iż powinnam po prostu pozwolić sobie, by na mojej twarzy zajaśniała radość, którą już przecież umieścił w moim sercu. Bóg chciał, żebym więcej się uśmiechała!
Każdy potrafi się uśmiechnąć. To jeden z największych darów, jakie dostaliśmy od Boga. Prosty uśmiech sprawia, że ludzie czują się lepiej, a ich twarze oblekają się pięknem. Kiedy radość jest obecna i widoczna w twoim życiu, zaczyna udzielać się innym. Jeśli jednak blokujesz w sobie Bożą radość i nie pozwalasz, by objawiła się na twoim obliczu, pozbawiasz otaczających cię ludzi tego przyjemnego i krzepiącego doświadczenia.
Większość ludzi kompletnie nie rozumie, jak wyrażanie radości może zmienić ich sytuację i być może nawet życie innych ludzi. Życie wypełnione radością odpędzi wszelkie negatywne, przygnębiające sytuacje. Nie miałam pojęcia, że śmiech to tak poważna sprawa, ale Bóg poświęcił kilka miesięcy, aby dotrzeć do mnie z tą wiadomością. Wyrażanie radości przez cichą rozkosz uśmiechu przynosi wiele dobra do twojego życia i sprawia, że dzielisz się  radością i światłem Pana z innymi.
---
Artykuł pochodzi z nauczania Joyce, zatytułowanego: „Enjoying Everyday Life”.