jmm logo

Co zrobić, by nie pęknąć

Co zrobić, by nie pęknąć

W obecnych czasach społeczeństwo narzuca szybkie tempo i z każdym mijającym rokiem nakłada na nas coraz więcej żądań. Ludzie nieustannie się śpieszą i często bywają nieuprzejmi i wybuchowi. Wielu ludzi zdradza oznaki stresu wynikające z problemów finansowych, małżeńskich, niepokoi się swoimi dorastającymi dziećmi. Z powodu przepracowania ludzie ci doświadczają fizycznego i umysłowego napięcia. Ten tryb życia skutkuje często problemami zdrowotnymi – które jedynie potęgują stres.

Słowo stres było pierwotnie pojęciem z dziedziny inżynierii, które odnosiło się do siły, która mogła utrzymać belki lub inne elementy podparcia i uchronić je przed runięciem. Dziś słownikowa definicja stresu zawiera również „umysłowe, emocjonalne lub fizyczne napięcie; obciążenie, nacisk, ból”. Dla większości z nas ten stan jest zbyt dobrze znany. Prawie wszyscy ludzie na ziemi znajdują się pod wpływem jakiegoś rodzaju stresu, stanowi on naturalną część życia codziennego.

Bóg stworzył nasze ciała w taki sposób, by mogły znieść pewną, określoną dawkę codziennego napięcia, zatem jeśli forsujemy się, przekraczając to ograniczenie, zaczynają dotykać nas problemy. Czy nie wysilasz się za bardzo? Nie brakuje ludzi, którzy żyją w chronicznym stanie przeciążenia – nieustannie balansują na krawędzi, której przekroczenie skutkować może załamaniem. Wciąż są rozciągnięci do granic wytrzymałości, niczym gumka recepturka... dopóki pewnego dnia po prostu nie pękną.
Gumka recepturka cechuje się tą zdumiewającą zdolnością do bycią rozciąganą do maksymalnej możliwej długości, a następnie powrotu do swojego podstawowego rozmiaru. Lecz ile razy możesz ją rozciągnąć bez osłabienia jej struktury albo rozerwania?
Powiedzmy, że sprzątasz w domu i próbujesz coś związać gumką, która ci pęka. Nie możesz znaleźć innej, zatem próbujesz związać obie zerwane końcówki. Czasami rozciągamy się w swoim życiu poza swoje zdolności i pękamy tak, jak pęka gumka recepturka. Myślimy sobie, że naprawiliśmy problem, po prostu łącząc ze sobą zerwane końcówki. Nie mija jednak wiele czasu, gdy znów wykonujemy tę samą czynność, która za pierwszym razem doprowadziła do pęknięcia.
Kiedy gumka, której końce uprzednio powiązałeś, pęka ponownie, zwykle dziura się robi w innym miejscu. W takiej sytuacji wiążesz końcówki gumki w kolejny węzeł. Kiedy i w naszym życiu odbywa się proces rozciągania, pękania i związywania końcówek, zaczynamy czuć się, jakbyśmy byli kłębowiskiem supłów.
Recepta może wydawać się prosta – pozbyć się wszystkiego, co wywołuje stres. Może to działać przez chwilę, ale nie stanowi ostatecznego rozwiązania. Całkowite wyeliminowanie źródeł napięcia z życia jest niemożliwe. Jedynym rozwiązaniem jest dostosować swój punkt widzenia do okoliczności i zmienić sposób, w jaki reagujemy na codzienny stres, który nieuchronnie będzie nas dopadać. W rezultacie wielokrotnie powtarzanej ekspozycji na stres, nasze życie zaczyna przypominać tę wspomnianą poprzecieraną gumkę. Wycieńczenie, zarówno fizyczne, jak i emocjonalne, zaczyna dawać się we znaki. Napięcie prowadzi do wyczerpania organizmu, osłabia nasz system odpornościowy i w efekcie może dopaść nas jakaś choroba (nawet depresja).
Lekceważenie Bożych praw i ustanowionych przez Niego ograniczeń finalnie doprowadzi nas do wypalenia. Nie możesz wciąż przeciążać swojego umysłu, emocji i ciała, nie płacąc w końcu za to ceny. Kto wyznacza tempo twojego życia? Czy pozwalasz, by codzienne napięcia i stresy prowadziły cię do wypalenia? Czy czujesz się spięty, nieustannie próbując nadążać za innymi? Czy żyjesz w napięciu wywołanym współzawodnictwem i porównywaniem się? Czy jesteś perfekcjonistą, który chce osiągać niemożliwe cele?
Uważam, że możemy wieść życie wolne od stresu, pomimo tego, że funkcjonujemy w świecie przesiąkniętym stresem, lecz by cieszyć się takim życiem, musimy podjąć kilka radykalnych decyzji. Jeśli twoje życie zaczyna przypominać gumkę związaną supłami, to oczywiste jest, że musi tu nastąpić pewna zmiana. Zacznij dostrajać swoją perspektywę do Boga. Szukaj Jego pokoju i wyznaczonego przez Niego tempa dla ciebie. Szanuj swoje ciało. Traktuj dobre zdrowie jako bezcenny dar. Nie pozwól, by stres pochłaniał energię, którą otrzymałeś od Boga. Zachowaj ją, by żyć i cieszyć się życiem!
---
Artykuł ten pochodzi z nagrania Joyce z nauczaniem, zatytułowanego „The Safety Zone”.